Book Club #1: „Frajda” Marty Dzido

Ta ksi??ka co? takiego robi z cz?owiekiem. Zacz??o si? ju? od pierwszych stron, czytam i czuj?, ?e wiruje wok? mnie jaki? nowy zapach. ?wie?y, raczej rzadki w konsystencji, ale jakby ci??ki i mroczny. S?odko-ostry. Taki, ktry jednocze?nie uspokaja g?ow? i nap?dza zmys?y do dzia?ania. Taki, ktry szepcze do ucha: „chod?, no chod?…”. Taki, ktrych pachnie jednocze?nie domem i przygod?. Czy to ta mocna herbata tak mnie przyci?ga i otula? Czy to nowy p?yn do prania o zapachu bergamotki, ktry tak naprawd? pachnie zupe?nie inaczej ni? wyobrazi?am to sobie po przeczytaniu etykietki? Moje perfumy? Nie, raczej nie. Szampon do w?osw na …

Nie pytaj nas o mi?o??, mamy to prze?wiczone, bo…*

– No i co o tym my?lisz, mo?e by?? Mo?e by? tak, ?e ca?a twoja m?odo?? by?aby du?o pomy?lniejsza, gdyby Dawid Podsia?o wyda? swoj? trzeci? p?yt? kilka lat wcze?niej Mo?e by? tak, ?e ktrego? dnia nie umyjesz w?osw na spotkanie z kim?, kto z?ama? ci serce i tylko ty b?dziesz wtedy wiedzie?, ?e wygra?a? Mo?e by? tak, ?e ka?dy chcia?by by? tylko czyj?? nieszcz??liw? mi?o?ci? Mo?e by? tak, ?e stanie si? dok?adnie to, na co czekasz Mo?e by? tak, ?e czekasz na rzeczy niemo?liwe Mo?e by? tak, ?e wszystkie piosenki s? o tym samym (i to dobrze) Mo?e by? tak, …

Czu? wiosn?

Wszystkie romanse w moim ?yciu mia?y swj pocz?tek w marcu. Mniej wi?cej w tym czasie co roku wpada mi do ucha piosenka, ktr? b?d? m?czy? przez kolejne dwana?cie miesi?cy. To nie jest co?, nad czym panuj?, na szcz??cie. Przecie? ?wiadomie, w bia?y dzie?, nigdy w ?yciu nie pozwoli?abym sobie oczekiwa?, ?e stanie si? co? dobrego. A jednak, gdy dni staj? si? coraz d?u?sze, bez przerwy przy?apuj? si? na tej my?li, ?e ju? nied?ugo na przerwach b?dziemy wychodzi? na pole (sic!). Kiedy? my?la?am, ?e najbardziej na ?wiecie lubi?, gdy jest lato. Potem przerzuci?am si? na pogl?d, ?e najwspanialsz? por? roku jest …

Lek na l?k

Zanim wy?l? wiadomo??, czytam j? kilka razy. Zastanawiam si?, rozwa?am: ok czy okay? Z kropk? czy bez? Zanim nadam przesy?k?, pisz? adres na kilku kartkach, ktrymi potem oklejam paczk? z ka?dej strony. Na wypadek, gdyby na ktrej? wysz?o to niewyra?nie. Na wypadek, gdyby kto? spojrza? tylko na jeden bok. Gdy z?o?? w urz?dzie jaki? papier, sp?dzam potem ca?y dzie?, wyobra?aj?c sobie, jak zaraz po moim wyj?ciu, kartka z podpisami spad?a pod biurko. I ju? nikt jej nigdy nie znajdzie. S?ucham w k?ko tych samych piosenek. Na mojej playli?cie Ulubione utwory 2019 w Spotify jest pi?? tytu?w*. Odnawiam subskrypcje w Netflix …

Kr?g adopcji

Wszystko zacz??o si? od Marleya. Ma?ego pieska ze zmru?onymi oczami, ktry trafi? do krakowskiego Borku w ?a?obie po swoim cz?owieku. Gruby brzuszek giba? si? na drobnych n?kach, kiedy podbiega? do metalowej siatki. Nie mg? si? przyzwyczai?, ?e od kilku miesi?cy ta siatka wyznacza?a granice jegowolno?ci. Nie mg? si? te? przyzwyczai? do nowego imienia: Misio. Nie mam na imi? „Misio”! – awanturowa? si? za ka?dym razem, kiedy mija? go ktry? z wolontariuszy. Halo, jest tam kto??! – krzycza? ju? bez skutku, ale dla zasady. – Cze??, jestem Marley – wyszepta? jej do uszka, kiedy trzyma?a go na swoich kolanach w drodze …

Niunia

Jestem pewna, ?e pami?tam nasze pierwsze spotkanie. Ktra? z nas musi to pami?ta?, a Ty przecie? by?a? jeszcze zbyt male?ka. Mia?am cztery lata, by?am przezi?biona i chodzi?am po domu w pi?amie. Ciocia Wiesia przyjecha?a z Kielc, ?eby opiekowa? si? mn? i Krzysiem, bo Babcia nie dosta?a na wtedy urlopu. Dzie? albo dwa wcze?niej tata zawiz? mam? do szpitala. No a potem to ju? wiesz, co si? sta?o Ty. Chocia? taka jedna Gabrysia powiedzia?a kiedy?, ?e na randce nie wolno pyta? ch?opaka, czy ma rodze?stwo, bo je?li nie ma, to temat si? urwie ja uwielbiam to pytanie. I uwielbiam …

?a?oba po Scarlett

Jest taka scena w Przemin??o z wiatrem. Scarlett oparta o parapet, wygl?da przez okno na uliczk? Atlanty. Jest ubrana ca?a na czarno, w ?a?obie po pierwszym m??u. Patrzy na dziewcz?ta, ktre flirtuj? pod jej domem z m?odymi oficerami. Patrzy i nie mo?e uwierzy?, ?e jeszcze rozdzia? wcze?niej to ona flirtowa?a z m?odymi oficerami pod czyim? oknem. Pami?tam, jak wrci?am do domu po swojej studniwce, na ktrej szala?am jak g?upia dzikuska. Sukienk? mia?am gotow? sze?? miesi?cy wcze?niej. Makija? prbowa?am przed lustrem wielokrotnie przed tym jednym jedynym wieczorem. Zata?czy?am poloneza w pierwszej parze, skaka?am na jednej nodze dooko?a Mickiewicza. Tego dnia, pami?tam …

Dziewczyny, ktrych si? nie rani

Odk?d pami?ta?, zawsze marzy? o jednej z takich dziewczyn. Mie? na w?asno?? jedn? z tych d?ugonogich pi?kno?ci z kolorowym czasopismem w niedomkni?tej torbie i karnetem na si?owni? w portfelu. Portfelu doros?ej kobiety, bez ?adnych pluszowych wyko?cze?, breloczkw z kotkiem albo, o zgrozo, z jej w?asnym imieniem, bez naklejki WO?P oszpecaj?cej g?adk? powierzchni? litej skry. Marzy? o ma?ych r?owych majteczkach zapl?tanych gdzie? we wsplnym praniu pomi?dzy jego zmi?tymi koszulami. O kremie do r?k schowanym pod ??kiem. O d?ugich ciemnych w?osach zatykaj?cych odp?yw wanny. Odk?d pami?ta?a, marzy?a, aby by? jedn? z takich dziewczyn. Tych zawsze delikatnie opalonych, wyzwolonych miejskich surferek, z plecakiem …

Czeskie lato

– Czy Twoje ?ycie to pornos? jego ?mia?e pytanie przebi?o ?un? skupienia, ktr? roztacza?am wok? siebie, prbuj?c idealnie wykadrowa? robione telefonem zdj?cie ciemnej, urokliwej, takiej samej jak wszystkie inne uliczki. – He? odwrci?am si?. Sta? kilka krokw ode mnie. Najbli?sza nam latarnia z wysi?kiem ?apa?a jego nieprzeci?tnie wysok? sylwetk? resztkami w?asnego ?wiat?a. Wyprostowany, z r?kami w kieszeniach spodni, rozkraczy? si? na samym ?rodku ruchliwej za dnia ulicy. Skinienie jego brody pos?a?o mj wzrok na du?e, bia?e i ko?lawe litery wymalowane jakby farb? malarsk? na bruku: LIFE IS PORN. – I co to ma niby znaczy?? – roze?mia?am …

Gdzie jest jasno?

Najbardziej b?dzie mi brakowa? tego codziennego niezadowolenia. Ma?o kto potrafi by? niezadowolony w ten sposb. Tak solidnie i apetycznie niezadowolony na ka?dy temat. Moja sukienka ze studniwki, sukienka na wesele Piotrka, wszystkie inne sukienki, ktre kiedykolwiek jeszcze b?d? nosi? przecie? wszystkie one tak samo zas?uguj? na to, aby si? jej nie spodoba?. Kiedy sz?am do Pierwszej Komunii, mama kupi?a mi najpi?kniejsze na ?wiecie bia?e lakierki i kaza?a ukry? przed ni?, ?eby nie zrobi?a mi przykro?ci. I po chuj. I po chuj ja si? dzisiaj stroj? na wigili?, skoro nie omiecie mnie ju? wi?cej ten pot?piaj?cy znad tatarskiego nochala wszystko …