fbpx
Showing: 1 - 4 of 4 RESULTS

Chodź, jutro spróbujemy jeszcze raz

Jakby mnie ktoś wyrwał z korzeniami – mówię do pani Marty, gdy pyta, jak się teraz czuję.

To bardzo cielesny, bardzo konkretny stan. Mam wrażenie, że nie jestem w stanie chodzić prosto, że mam usztywnione kolana. Zamiast je zginać, z każdym krokiem zataczam stopami dziwne, pijane kręgi – jakbym była wielkoformatowym cyrklem.

Jakbym nie miała nic w środku – dodaję. A pani Marta – a może to już mi się przyśniło – rozcina mi brzuch i śmieje się, że przecież tutaj od dawna były już tylko stare gazety.

Strach makes the world around, world around, world around…

Kiedyś miałam w głowie inne przekonania niż teraz. Myślę, że w pewnym okresie moje poglądy można by nazwać “nijakie skręcające w prawo”. Był nawet czas, gdy nazywałam siebie imieniem, w które wówczas naprawdę wierzyłam, a które dzisiaj łamie mi serce i pluje wstydem – a p o l i t y c z n a. Na takie jak ja wymyślono jednak dawno temu dużo lepsze określenie: młoda i głupia. Kiedyś byłam młoda i głupia.

Niunia

Jestem pewna, że pamiętam nasze pierwsze spotkanie. Któraś z nas musi to pamiętać, a Ty przecież byłaś jeszcze zbyt maleńka. Miałam cztery lata, byłam przeziębiona i chodziłam po domu w piżamie. Ciocia Wiesia przyjechała z Kielc, żeby opiekować się mną i Krzysiem, bo Babcia nie dostała na wtedy urlopu. Dzień …

Gdzie jest jasno?

Najbardziej będzie mi brakować tego codziennego niezadowolenia. Mało kto potrafi być niezadowolony w ten sposób. Tak solidnie i apetycznie niezadowolony na każdy temat. Moja sukienka ze studniówki, sukienka na wesele Piotrka, wszystkie inne sukienki, które kiedykolwiek jeszcze będę nosić – przecież wszystkie one tak samo zasługują na to, aby się …