fbpx

Strach makes the world around, world around, world around…

Kiedyś miałam w głowie inne przekonania niż teraz. Myślę, że w pewnym okresie moje poglądy można by nazwać “nijakie skręcające w prawo”. Był nawet czas, gdy nazywałam siebie imieniem, w które wówczas naprawdę wierzyłam, a które dzisiaj łamie mi serce i pluje wstydem – a p o l i t y c z n a. Na takie jak ja wymyślono jednak dawno temu dużo lepsze określenie: młoda i głupia. Kiedyś byłam młoda i głupia.

Tytuł i treść

Z tytułami, zgrabnymi, nazywającymi rzeczy i ludzi po imionach hasłami, mam relację trudną i niewdzięczną. Czułam to już w szkole, zazdroszcząc Jędrzejowi, gdy na pierwszej lekcji zapoznawczej w liceum, podczas rundy wstydu znanej powszechnie jako niesprawiedliwa gra pt. “przedstaw się i powiedz coś o sobie”, on bez cienia skrępowania wstał, odgarnął z czoła nieprzyzwoicie zadbaną grzywę i zamruczał: “mam na imię Jędrzej i trenuję taniec towarzyski od dziewięciu lat”.

Relacja czy więź?

Powiedzieć, że temat chodził po mnie od dawna, to zbyt duży skrót. Z drugiej strony, powiedzieć, że chodził po mnie od zawsze – to banał. Na taki temat nie ma dobrego momentu, bo każdy moment jest równie dobry. Natrętna myśl wędruje pod skórą jak rak nieborak, droczy się ze mną i chociaż nie gryzie, zostawia znak. A jednak ostatnio coś się stało. Kilka drobnych zbiegów okoliczności, parę słów, które przypadkiem się zrymowały i proszę: znowu nie mogłam w nocy spać.

Obietnica ciekawego życia

Wybrałam się z przyjaciółką na naprawdę długi spacer. Było ciepło, choć późno. Wyruszyłyśmy wieczorem, za cel obierając krótki przemarsz po osiedlu. Dzień wcześniej zadzwoniłam do niej z prośbą o spotkanie. Znalazłam się w dziwnym momencie, trochę nie wyrabiałam się z myślami. Miałam za sobą świeżo odbytą podróż pociągiem, podczas której inwazja rozkmin była tak silna i męcząca, że przed krzyczeniem na całe gardło powstrzymywała mnie tylko plakietka na oknie, przypominająca przytomnie: “strefa ciszy”.

Bonus: Co zrobiłam z niepotrzebnymi ubraniami i książkami? [notatka z wielkich porządków]

Disclaimer zamiast wstępu   To nie jest kompendium wiedzy eksperckiej a ja nie jestem specjalistką w obszarze produkcji odzieżowej, rynku wydawniczego, przetwarzania materiałów tekstylnych czy zarządzania czasem i domem. Jest to natomiast notatka zbierająca moje prywatne sposoby i sprawdzone praktyki, które podpatrzyłam, odkryłam lub wypracowałam z czasem i które mogą …

Mój Kraków

Legenda głosi, że istnieje gdzieś jeszcze jeden człowiek, który nie powiedział nigdy o Nowej Prowincji per “to jest takie moje miejsce”… Nie wiem, jak to jest zorganizowane, że wszyscy  doskonale znają ten adres, wszyscy go sobie polecają, absolutnie każda bliska mi osoba ma jakieś łzawe wspomnienie z nim związane, wiecznie …

Kac po dzieciństwie

Kiedy zanosisz się płaczem, kiedy szlochasz tak bardzo bardzo mocno, że chce ci się wymiotować i pluć sercem – wtedy jest taki pojedynczy, okropnie przyjemny moment. Chwila takiej ogromnej ulgi, tak jakbyś już wychodziła z domu na autobus, ale nagle tata proponuje, że cię podwiezie samochodem. To chyba przez gluty …