fbpx
Showing: 1 - 10 of 20 RESULTS

Ma?pia mi?o??

Znam dwa sposoby, ?eby sprawdzi?, czy mog?abym si? w Tobie zakocha?. Pierwszy: gdy mam ochot? usi??? naprzeciwko i w niesko?czono?? rzuca? kolejne tematy, pytaj?c Ci? a co Ty o tym my?lisz?.

Taco Hemingway nagra? now? piosenk?. Chleb jest coraz dro?szy. Moi znajomi si? pok?cili. A co Ty o tym my?lisz?

Drugi: gdy mam ochot? dotyka? Ci? po twarzy.

Chod?, jutro sprbujemy jeszcze raz

Jakby mnie kto? wyrwa? z korzeniami mwi? do pani Marty, gdy pyta, jak si? teraz czuj?.

To bardzo cielesny, bardzo konkretny stan. Mam wra?enie, ?e nie jestem w stanie chodzi? prosto, ?e mam usztywnione kolana. Zamiast je zgina?, z ka?dym krokiem zataczam stopami dziwne, pijane kr?gi jakbym by?a wielkoformatowym cyrklem.

Jakbym nie mia?a nic w ?rodku dodaj?. A pani Marta a mo?e to ju? mi si? przy?ni?o rozcina mi brzuch i ?mieje si?, ?e przecie? tutaj od dawna by?y ju? tylko stare gazety.

Relacja czy wi???

Powiedzie?, ?e temat chodzi? po mnie od dawna, to zbyt du?y skrt. Z drugiej strony, powiedzie?, ?e chodzi? po mnie od zawsze – to bana?. Na taki temat nie ma dobrego momentu, bo ka?dy moment jest rwnie dobry. Natr?tna my?l w?druje pod skr? jak rak nieborak, droczy si? ze mn? i chocia? nie gryzie, zostawia znak. A jednak ostatnio co? si? sta?o. Kilka drobnych zbiegw okoliczno?ci, par? s?w, ktre przypadkiem si? zrymowa?y i prosz?: znowu nie mog?am w nocy spa?.

Obietnica ciekawego ?ycia

Wybra?am si? z przyjaci?k? na naprawd? d?ugi spacer. By?o ciep?o, cho? p?no. Wyruszy?y?my wieczorem, za cel obieraj?c krtki przemarsz po osiedlu. Dzie? wcze?niej zadzwoni?am do niej z pro?b? o spotkanie. Znalaz?am si? w dziwnym momencie, troch? nie wyrabia?am si? z my?lami. Mia?am za sob? ?wie?o odbyt? podr? poci?giem, podczas ktrej inwazja rozkmin by?a tak silna i m?cz?ca, ?e przed krzyczeniem na ca?e gard?o powstrzymywa?a mnie tylko plakietka na oknie, przypominaj?ca przytomnie: strefa ciszy.