Pokazuje: 1 - 10 of 20 WYNIKÓW

Małpia miłość

Znam dwa sposoby, żeby sprawdzić, czy mogłabym się w Tobie zakochać. Pierwszy: gdy mam ochotę usiąść naprzeciwko i w nieskończoność rzucać kolejne tematy, pytając: a co Ty o tym myślisz?. 

Taco Hemingway nagrał nową piosenkę. Chleb jest coraz droższy. Moi znajomi się pokłócili. A co Ty o tym myślisz?

Drugi: gdy mam ochotę dotykać Cię po twarzy.

Chodź, jutro spróbujemy jeszcze raz

Jakby mnie ktoś wyrwał z korzeniami –  mówię do pani Marty, gdy pyta, jak się teraz czuję.

To bardzo cielesny, bardzo konkretny stan. Mam wrażenie, że nie jestem w stanie chodzić prosto, że mam usztywnione kolana. Zamiast je zginać, z każdym krokiem zataczam stopami dziwne, pijane kręgi – jakbym była wielkoformatowym cyrklem.

Jakbym nie miała nic w środku – dodaję. A pani Marta – a może to już mi się przyśniło –  rozcina mi brzuch i śmieje się, że przecież tutaj od dawna były już tylko stare gazety.

Relacja czy więź

Powiedzieć, że temat chodził po mnie od dawna, to zbyt duży skrót. Z drugiej strony, powiedzieć, że chodził po mnie od zawsze – to banał. Na taki temat nie ma dobrego momentu, bo każdy moment jest równie dobry. Natrętna myśl wędruje pod skórą jak rak nieborak, droczy się ze mną i chociaż nie gryzie, zostawia znak. A jednak ostatnio coś się stało. Kilka drobnych zbiegów okoliczności, parę słów, które przypadkiem się zrymowały i proszę: znowu nie mogłam w nocy spać.

Obietnica ciekawego życia

Wybrałam się z przyjaciółką na naprawdę długi spacer. Było ciepło, choć późno. Wyruszyłyśmy wieczorem, za cel obierając krótki przemarsz po osiedlu. Dzień wcześniej zadzwoniłam do niej z prośbą o spotkanie. Znalazłam się w dziwnym momencie, trochę nie wyrabiałam się z myślami. Miałam za sobą świeżo odbytą podróż pociągiem, podczas której inwazja rozkmin była tak silna i męcząca, że przed krzyczeniem na całe gardło powstrzymywała mnie tylko plakietka na oknie, przypominająca przytomnie: „strefa ciszy”. 

Podaj has?o

Na Mo?cie Gda?skim kto? napisa?: DUPA. A trzeba wiedzie?, ?e to nie jest nic ?atwego wspi?? si? na zewn?trzn? stron? mostu, utrzyma? rwnowag?, nie spa?? i si? nie zabi?. A co dopiero utrzyma? si? tam na grze i siedz?c okrakiem (tak to sobie wyobra?am, rura wygl?da mi na dosy? ?lisk?), wysprejowa? napis. Mo?na by pomy?le?, ?e cz?owiek, ktry porwa? si? na ca?y ten wysi?ek, dosi?gn?? niedosi?galnego, czu?by presj? pozostawienia po sobie czego? wznios?ego, niepowtarzalnego znaku w?asnej obecno?ci na tym szczycie marze?, ewentualnie: pami?tki sobotniej nocy. Cz?owiek pretensjonalnie wykszta?cony mg?by wykorzysta? t? okazj? do przypomnienia szerszej publiczno?ci nazwiska nies?usznie zapomnianego filozofa. …

Moja Warszawa

Mia?am pi?? lat. Tata zabra? mnie i mojego brata na wyst?p Davida Copperfielda w Pa?acu Kultury. By?o super, bo pierwszy raz jecha?am wtedy metrem i min??am na ulicy prawdziwego Tomasza Kammela. Moje wycieczki do Warszawy nie by?y ju? nigdy potem a? tak zachwycaj?ce. W czasach liceum czasami je?dzi?am w weekendy do warszawskich teatrw, ale tamte, najcz??ciej samotne, podr?e poci?gami kojarz? mi si? dzisiaj przede wszystkim z ogromnym stresem, od?wie?aniem co dwie minuty mapy google i obsesyjnymi my?lami: je?li spektakl sko?czy si? za p? godziny, to zd??? jeszcze na dzienny autobus ok, teraz je?li sko?czy si? za pi?tna?cie minut, to szybko …

Wspomnienia z cukierni

Spotkali si? w pustej cukierni. Cukiernie rano s? puste i puste jest serce dziewcz?ce, gdy je rozpacz wype?nia, nic wi?cej. Julian Tuwim Nie lubi? szarlotki, ale czasem mam ochot?. Katarzyna Sieka?ska * Kiedy my?l?: dro?d?wka, widz? okr?g?y nierwno wypieczony, pulchny brzeg z dziurk? w ?rodku. Dziurk? z jasno??tym s?odkim serem. Jasne, s? te? inne dro?d?wki. Ale ?aden inny rodzaj nie sprawia, ?e chce mi si? p?aka? i wsi??? w pierwszy tramwaj na D?bie. Odk?d pami?tam, moim ulubionym ciastkiem cukiernianym by? tzw. ziemniaczek. Ziemniaczek to ma?a kulka z ciasta, w kakaowym kolorze, obtoczona we wirkach kokosowych albo drobnych orzeszkach. Z kapk? …

Mamo

Krakw, Warszawa, Kielce. Czasami nawet Zakopane. Wszystko jedno, ktry to rok. Niewa?ne, co to za dzie?, niewa?ne, jaka okazja. Najpierw mam kilka, p?niej kilkana?cie, w ko?cu dwadzie?cia kilka lat. Zmieniaj? si? pory roku, zmienia si? moja waga i wzrost, zmieniaj? si? ch?opcy, ktrych przyprowadzam do domu. Nie zmienia si? tylko jedno. Jedno jedyne pytanie. Mamo, czy masz po?yczy? jakie? rajstopy?!. Widzia?am kiedy? fotografi? pierwszej strony pewnej ksi??ki. Niezgrabne odr?czne pismo uk?ada?o si? w dedykacj?. Nie jest ?atwo napisa? co? w?asnej matce Marek H?asko. Nie jest ?atwo napisa? co? w?asnej matce, o wiele ?atwiej jest co? napisa? w?asnemu ojcu. Ojciec …

Teotihuacan: miejsce, w ktrym ludzie staj? si? bogami

W moim doros?ym ?yciu podj??am do tej pory dwie m?dre decyzje. Adoptowa?am psa i przesta?am pi? mleko. Jak to si? sta?o, ?e tylko dwie? Jak to si? sta?o, ?e akurat te? Kiedy ostatniego dnia stycznia podpisa?am umow? adopcyjn? w schronisku i zapakowa?am Dumk? do samochodu, wiedzia?am, ?e to jest decyzja na zawsze. Kasia i Dumka. Dopki ?. nas nie roz??czy. A po mleku robi mi si? niedobrze. Jak mawia mj dziadek: jedna rzecz dziennie. Codziennie staram si? zrobi? dobrze cho?by jedn? rzecz. Codziennie staram si? dobrze wybiera?. Niestety, codziennie staram si? od nowa. Ile razy odstawia?am s?odycze na bok i …

Jakie? wtedy, jakie? potem

Kiedy Dumka znikn??a, nie my?la?am o tym, czy si? znajdzie. W du?ym mie?cie, w dobie internetu, setek znajomych na facebooku, grup on-line i cywilizowanych schronisk dla zwierz?t psy raczej nie gin?. Znajduj? si?, czasem po tygodniu czy dwch, ale si? znajduj?. Nie ba?am si? tego, ?e jej nie znajdziemy. Ba?am si? tylko tego obrzydliwego czekania, a? to si? stanie. Cztery lata temu w Indiach razem z mam? i siostr? uciek?y?my porywaczom turystek, szturmuj?c si?? niezbyt solidne drzwi takswki prowadzonej przez na?panego hindusa, ktry teoretycznie mia? nas dowie?? na lotnisko. Kierowca najpierw przewiz? nas dooko?a miasta, a potem nagle skr?ci? w …