Obietnica ciekawego życia

Wybrałam się z przyjaciółką na naprawdę długi spacer. Było ciepło, choć późno. Wyruszyłyśmy wieczorem, za cel obierając krótki przemarsz po osiedlu. Dzień wcześniej zadzwoniłam do niej z prośbą o spotkanie. Znalazłam się w dziwnym momencie, trochę nie wyrabiałam się z myślami. Miałam za sobą świeżo odbytą podróż pociągiem, podczas której inwazja rozkmin była tak silna i męcząca, że przed krzyczeniem na całe gardło powstrzymywała mnie tylko plakietka na oknie, przypominająca przytomnie: „strefa ciszy”. 

Bonus: Co zrobi?am z niepotrzebnymi ubraniami i ksi??kami? [notatka z wielkich porz?dkw]

Disclaimer zamiast wst?pu   To nie jest kompendium wiedzy eksperckiej a ja nie jestem specjalistk? w obszarze produkcji odzie?owej, rynku wydawniczego, przetwarzania materia?w tekstylnych czy zarz?dzania czasem i domem. Jest to natomiast notatka zbieraj?ca moje prywatne sposoby i sprawdzone praktyki, ktre podpatrzy?am, odkry?am lub wypracowa?am z czasem i ktre mog? si? komu? przyda?. A ja jestem tylko zbiorem komrek spowitych skr?, ktry prbuje radzi? sobie po swojemu w r?nych sytuacjach. Ostatnio by?a to akurat sytuacja wielkich porz?dkw domowych.   Chc? te? podkre?li?, ?e dziel? si? poni?ej wy??cznie sposobami, z ktrych naprawd? korzystam, nie wspominam natomiast o szeregu alternatywnych praktyk, o …

Mj Krakw

Legenda g?osi, ?e istnieje gdzie? jeszcze jeden cz?owiek, ktry nie powiedzia? nigdy o Nowej Prowincji per „to jest takie moje miejsce”… Nie wiem, jak to jest zorganizowane, ?e wszyscy  doskonale znaj? ten adres, wszyscy go sobie polecaj?, absolutnie ka?da bliska mi osoba ma jakie? ?zawe wspomnienie z nim zwi?zane, wiecznie jest tam t?ok i znalezienie wolnego miejsca po dziewi?tnastej graniczy z cudem… A jednak: nigdy nie zdarzy?o mi si? wpa?? tam spontanicznie na ?adn? znajom? twarz. A jednak: je?li mam trem? przed czyj?? obecno?ci?, znajduj? w tym miejscu okruchy otuchy. A jednak: gdybym kiedykolwiek wybiera?a si? na melodramatyczne spotkanie po …

Czy potrzebujemy kolejnej p?yty z piosenkami Osieckiej?

Za ka?dym razem, gdy dociera do mnie wiadomo??, ?e oto narodzi?a si? kolejna p?yta z piosenkami Osieckiej (a dzieje si? to przecie? raz na rok, raz na dwa, nie rzadziej), mam mieszane uczucia. Jakie? dziesi?? lat temu kupi?abym wszystko, co cho?by sta?o obok Osieckiej, a fakt, ?e dzisiaj ju? tak nie robi?, nie wynika wy??cznie z tego, ?e w ci?gu ostatniej dekady nauczy?am si? m?drzej zarz?dza? swoim bud?etem. Polski rynek wydawniczy i muzyczny dawno temu opar? swoje t?uste ?apki na drobnym ciele Ukochanej Poetki Polakw, przewrotnie do historii jej ?ycia, czyni?c z niej kasiasty interes. I mo?e dobrze, dobr? literatur? …

Kac po dzieci?stwie

Kiedy zanosisz si? p?aczem, kiedy szlochasz tak bardzo bardzo mocno, ?e chce ci si? wymiotowa? i plu? sercem wtedy jest taki pojedynczy, okropnie przyjemny moment. Chwila takiej ogromnej ulgi, tak jakby? ju? wychodzi?a z domu na autobus, ale nagle tata proponuje, ?e ci? podwiezie samochodem. To chyba przez gluty z nosa. Gluty z nosa s? identyczne wtedy, kiedy si? p?acze i wtedy, kiedy si? choruje. I kiedy dmuchasz nos z ca?ej si?y w papier toaletowy, to papier oczywi?cie przecieka, a glut smaruje ci palce. I zasmarkana wci?gasz nowe powietrze. I to jest ten moment, o ktry mi chodzi. To …

Expecto Patronum

Harry Potter, Ch?opiec Ktry Prze?y?, prze?y? dzi?ki mi?o?ci swojej matki. Nie by? nadzwyczajnie utalentowanym czarodziejem, fakt, ?e prze?y? pierwsze starcie ze ?mierci? zawdzi?cza? temu, ?e Lily Potter zas?oni?a go w?asnym cia?em, a jej matczyna mi?o?? pos?u?y?a jako tarcza obronna. To, ?e Voldemort usi?uj?c pozbawi? go ?ycia, os?abi? siebie, oddaj?c Harry’emu cz??? swoich si?to ju? inna sprawa. * By?am na takim sylwestrze w 2010 lub 2011 roku. W podkrakowskim domu jednorodzinnym zebra?o si? nas kilkana?cioro, cz??ciowo si? ze sob? znali?my, cz??ciowo nie. W?rd znanych mi ju? wcze?niej postaci by?a jedna para: Ona i On. J? zna?am jeszcze z poprzedniej szko?y, On …

Wyobra?alnia

Gdy podczas rozmw rekrutacyjnych, dostaj? szans? na zadanie w?asnych pyta?, jedno zawsze si? powtarza: jak b?dzie wygl?da? mj normalny dzie? w tej pracy? Przyjd? o dziewi?tej i…? W 2013 r. czekaj?c na pedicure w salonie, ktrego ju? nie ma, wertowa?am jakie? pismo. Arkadiusz Jakubik udziela? w nim wywiadu na temat swojego wyst?pu w „Drogwce” Smarzowskiego. Powiedzia? tam, ?e kluczem do postaci, ktr? zagra? (policjanta, alkoholika, notorycznego zdrajcy, kobieciarza), by?o zrozumienie, ?e ten facet z ka?d? z tych kobiet, z ktr? sypia i ktr? oszukujechcia?by u?o?y? sobie ?ycie. Z ka?d?. Ale nie da si? przecie? u?o?y? ?ycia z ka?d? z osobna, …

Gaw?da o ostatnim s?oiku

W ka?dym domu s? dwie kategorie rzeczy, ktrych si? nie kupuje. Pierwsza: rzeczy, o ktrych po prostu uwa?a si?, ?e zawsze s?. W moim domu rodzinnym do tej grupy od zawsze na zawsze nale?a?y wszelkie artyku?y papiernicze. Uwierzcie mi, czu?am si? bardzo egzotycznie, gdy po przeprowadzce do Warszawy musia?am pj?? do sklepu i kupi? no?yczki. NO?YCZKI! Przecie? no?yczki zawsze s?. Ten epizod zakupowy zrobi? na mnie doprawdy wi?ksze wra?enie ni? odkrycie, ?e mieszkaj?c sama, mog? kupi? sobie czipsy i col? BEZ OKAZJI. Druga kategoria to rzeczy, ktrych si? nie kupuje, poniewa? si? je samodzielnie robi lub hoduje. W moim domu …