fbpx

Jakieś wtedy, jakieś potem

Kiedy Dumka zniknęła, nie myślałam o tym, czy się znajdzie. W dużym mieście, w dobie internetu, setek znajomych na facebooku, grup on-line i cywilizowanych schronisk dla zwierząt psy raczej nie giną. Znajdują się, czasem po tygodniu czy dwóch, ale się znajdują. Nie bałam się tego, że jej nie znajdziemy. Bałam …

Laptopy i ładowarki: o miłości

  Bądźmy szczerzy: zazwyczaj jednak wiesz. Oczywiście, w trakcie a nawet jeszcze długo po tym opowiadasz przyjaciółkom płaczliwym głosem, że „jak to się mogło stać” i że „co ty takiego zrobiłaś”. Ale w głębi serca, na koniec dnia, przyznasz stojąc przed lustrem podczas mycia zębów, że w sumie, to wiedziałaś …

Ja, gówniara

Wszystko przez to, że źle zaczynam. Nie potrafię dobrze zacząć weekendu. Wiem tak ogólnie, że nie potrafię, ale ciągle jeszcze nie namierzyłam tego punktu krytycznego, tego momentu w tygodniu, który decyduje o tym, że właśnie źle zaczęłam weekend. Czasami myślę, że to dlatego, że w czwartek po południu nie ugotowałam …

Let the sky fall, when it crumbles*

Kiedy przyjdzie najostatniejszy z ostatnich i najostateczniejszy z ostatecznych dni, kiedy już nie będzie miało znaczenia, czy wtedy to ja się spóźniłam, czy Ty za wcześnie wyszedłeś. Wtedy wszystko Ci opowiem, obiecuję. Na razie nie mogę dać Ci nic oprócz tej obietnicy. Tylko, żebyśmy się dobrze zrozumieli: nic nie stoi …

Wszystkie łóżka, w których spałam

Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy nocowałam poza domem. Kiedykolwiek to było, było okupione moim wielkim lękiem i oporem. Od samego początku bałam się ciemności, bałam się w ogóle nocy. Szkoda, że dopiero w liceum poznałam Karla Jaspersa, bo w dzieciństwie mógłby mi wiele rzeczy wytłumaczyć. Kiedyś wymyśliłam nawet, że …

Nie ma miłości bez obciachu

Miłość zaczyna się wtedy, kiedy oprócz tych wszystkich cudownych, przepięknych rzeczy nagle patrzymy na kogoś i widzimy: tutaj nędza, tam nędza, tam jakaś słabość, tutaj jakiś egoizm, tu coś totalnie nie gra, tam w ogóle jest coś, z czym nie wiem jak żyć. I w momencie kiedy w nas powstaje …

Ostatnia kropla wody hrabiego barykenta

Odkąd opublikowałam Moje ulubione gatunki ludzi (które zresztą czyta się chętnie, jak widzę), mam wielką ochotę napisać część drugą: rodzaje ludzi, których nie cierpię. Póki jednak tekst ten nie jest jeszcze skończony, zdradzę Wam mały spoiler. Nienawidzę ludzi, którzy mówią: „W pustyni i puszczy to wspaniały przykład powieści postkolonialnej”. Fuck …